Ostatnia weryfikacja tekstu: 16.09.2011

Instalacja

Partyjonowanie (czyli gdzie zainstalować)

Dywagacje teoretyczne

Aby zainstalować Linuksa, należy przede wszystkim mieć wolne miejsce na dysku. Dla potrzeb edukacyjnych wystarczy ok. 4–6 GB na jedną partycję. Do zwyczajnego używania jako system biurkowy przydadzą się 3 partycje, przy czym systemowa powinna mieć 6–12GB.

Wydzielenie partycji może to być problemem, jeśli nie znasz się na partycjonowaniu. Jeszcze gorzej, gdy wszystkie Twoje partycje przechowują dane na windowsowym systemie plików NTFS. Zresztą przepartycjonowanie już istniejącego układu bez utraty danych to zawsze wyzwanie.

Spora część dystrybucji posiada w instalatorze program parted z nakładką GParted, która umożliwia zmianę rozmiaru oraz przesuwanie partycji NTFS i nie tylko. Operacje wykonywane tym programem wg moich niczym nie popartych szacunków udają się w połowie przypadków. Należy najpierw doczytać tę stronę, a później zastanowić się dokładnie, jak najbardziej uprościć GParted zadanie. Złym pomysłem jest przeprowadzanie kilku zmian naraz, gdzie rezulatat jednej operacji zależy od powodzenia poprzedniej. Przed dokonaniem jakichkolwiek modyfikacji należy absolutnie koniecznie wykonać kopię MBR i danych, które mogą być narażone. Jeśli nie wiesz jak, nawet się za to nie zabieraj.

Jeśli chcesz użyć opcji automatycznego partycjonowania, weź pod uwagę, że wynik takiego działania będzie tak samo zadowalający, jak automatyczne tłumaczenie tekstu na inny język. Jeśli chcesz komuś wysłać e-maila w jego języku, skorzystaj z usług agencji. Jeśli chcesz mieć Linuksa i nie umiesz partycjonować, poproś kogoś o pomoc.

Zdecydowanie najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest skopiowanie danych z jakiejś partycji na inny nośnik (inną partycję), jej usunięcie i utworzenie w tym miejscu partycji linuksowej. Rozwiązanie oczywiście nie zadziała jeśli masz tylko jeden dysk i tylko jedną partycję systemową, wtedy zostaje albo utrata danych, albo program typu Partition Magic, albo program który potrafi przenieść działający system na mniejszą partycję - jak zwykle należy spodziewać się komplikacji.

Przerażony? Nie ma powodu. Zanim zaczniesz się zastanawiać skąd też wytrzasnąć miejsce, zapoznaj się z płytkami Linux live. Nie rozwiązują one co prawda problemu partycji, ale umożliwiają zaprzyjaźnienie się z systemem bez konieczności ruszania dysku twardego.

Wiedza o partycjach

Każdy instalator linuksowy oferuje w którymś momencie możliwość spartycjonowania dysku. W dystrybucjach typu KISS mamy do czynienia zwykle z cfdiskiem lub fdiskiem (ten ostatni jest raczej niewygodny). Nikt nam nie każe ich używać. Partycje można przygotować wcześniej nawet na Windows (pod warunkiem zmiany bajtu typu partycji, ale o tym później). Należy jednak uważać, ponieważ niektóre systemy operacyjne inaczej obliczają geometrię dysku i wychodzą im różne rozmiary. Dlatego mimo wszystko najbezpieczniej użyć rozwiązania proponowanego przez dystrybutora, jeśli nie stanowi to większego problemu. W większych dystrybucjach typu Mandriva, SUSE, Debian obecne są "dystrybucyjne" graficzne partycjonery (wiele z nich to po prostu nakładka na tekstowy parted). Niezależnie od użytego programu, partycje są te same, więc wiedza na tej stronie przyda się zawsze.

Załóżmy, że mamy czysty dysk 250GB i duże potrzeby. Zróbmy trzy partycje po 6GB dla 3 różnych systemów, jedną 12GB na programy i gry dla Windows, jedną 2GB na swap, a reszta niech będzie na linuksowe /home - tam będziemy przechowywać wszelkie multimedia. Szczerze mówiąc mi ten podział nie odpowiada, Tobie pewnie też, ale to przecież nic nie szkodzi. Chodzi tylko o naukę partycjonowania.

Czyli mamy coś takiego:

dysk niezapełniony

A chcemy coś takiego:

dysk zapełniony

Proste, prawda? W praktyce jednak te partycje będą mniejsze, ponieważ 1KiB = 1024 bajty (210 - system dwójkowy, czyli binarny), a nie 1000 bajtów (103 - system dziesiętny). Producenci dysków twardych używają systemu dziesiętnego i stąd mniejsza rzeczywista pojemność od zadeklarowanej. Od tego należy jeszcze odjąć koszty założenia systemu plików.

Zobaczmy ten układ w tekstowym narzędziu - cfdisku:

Powyższy program pokazuje nam szereg ciekawych rzeczy:

Podział na partycję rozszerzoną i dysk logiczny

Obsługa programów partycjonujących

Różne programy różnie się obsługuje, dlatego nie będziemy się tym tu zajmować. Niektóre są w pełni klikalne, niektóre pseudograficzne jak cfdisk, innym trzeba wpisywać polecenia. Cfdisk jest wygodny w obsłudze i prosty, ale dosyć nieintuicyjny pierwszych kilka razy. Trzeba też odróżnić "zwykłe" programy do modyfikowania partycji od tych, które umożliwiają funkcjonalności normalnie im niedostępne. Są to przede wszystkim modyfikacje niepociągające za sobą utraty danych. GParted jest właśnie takim programem. Dobrą zasadą jest, że tych "magicznych" programów używamy tylko wtedy, gdy rzeczywiście potrzebujemy tej funkcjonalności. Dobrze byłoby potrzebować jej tylko w ostateczności, a normalnie używać cfdiska. Kto się zna odrobinę na partycjach, ten wie, że im bardziej zaawansowany program, tym mniejsza kontrola. To tak, jak tworzenie strony internetowej w trybie graficznym (WYSIWYG) lub szycie igłą z naparstkami na palcu wskazującym i kciuku.

Uruchamiamianie kilku systemów

Być może zastanawiasz się jakim cudem na dysku mogą współistnieć Windows i Linux i jak można je uruchamiać. Odpowiedzią jest program ładujący typu LiLo (Linux Loader) czy GRUB (ostatnio najpopularniejszy) instalowany w MBR. Po włączeniu komputera i zbootowaniu przez BIOS odpowiedniego dysku, włączany jest taki program uruchamiający; wyświetla on najczęściej kolorowe menu pozwalające na wybór systemu. Windowsowy bootloader działa przezroczyście dla użytkownika, chyba że zainstalowanych jest więcej systemów Windows na komputerze.

Gdyby Cię to interesowało, bootloader potrafi też obsłużyć kilka fizycznych dysków twardych, nawet jeśli jest zainstalowany tylko na jednym z nich. Automatyczna instalacja bootloadera przez instalator może czasem sprawić problemy. Domyślnie instaluje się on na dysku primary master (zwykle sda), więc dla świętego spokoju można go odpiąć, jeśli Linux ma być zainstalowany na innym dysku fizycznym.