Ostatnia weryfikacja tekstu: 16.09.2011
Dlaczego Linux
W czym Linux jest lepszy od Windows? We wszystkim (no, może prawie we wszystkim). Dlatego, że Ty decydujesz o jego kształcie. Musisz o tym wiedzieć, jeśli przeczytałeś poprzednią stronę.

Ponieważ na razie jesteś zielony, nie możesz sobie ot tak ściągnąć jądra, dokompilować programy i zacząć na tym pracować. Na razie powinieneś zainstalować jakąś dystrybucję dla początkujących, która została "dostosowana na Twoje potrzeby" przez autorów (przynajmniej oni tak twierdzą). Idąc tym tropem, w czym jest lepsza taka dystrybucja dla początkujących od Windowsa?
- Prawie nigdy się nie zawiesza
- Programy działają szybciej i wydajniej
- Programy z pakietów instaluje się o wiele szybciej i wygodniej
- Po instalacji dystrybucji dla początkujących system jest gotowy do użytku. Masz od razu programy graficzne, przeglądarki, komunikatory, programy pocztowe, pakiety biurowe, edytory tekstowe z podświetlaniem składni, gry, odtwarzacze, kodeki, drobne gadżety typu linijka ekranowa, które podwyższają wygodę i wydajność pracy.
- Linux jest bezpieczniejszy od Windows czy Mac OS. Na Linuksa jest około 700 wirusów[1], które pewnie już się zdezaktualizowały lub użytkownik musiałby je sam włączyć. Firewall jest w jądrze, przez co system działa szybciej, niż gdyby zapora miała być osobnym procesem użytkownika. Właściwie do zastosowań domowych nie jest potrzebny, ja na przykład nawet nie wiem, czy jest on włączony i nigdy mnie to nie obchodziło. Zaraz po instalacji można wchodzić na strony pornograficzne i nie przejmować się wirusami, programami adware, spyware, reklamami i całym tym syfem. Nie oznacza to, że Linux służy głównie do wchodzenia na strony porno, chcę tylko pokazać jak bardzo ten system jest odporny na sieć.
[1] Są to dane za 2005 rok wg Wikipedii. Według aktualnych statystyk Microsoftu w ciągu 6 lat (2005–2011) pojawiły się 53 zagrożenia. Przedstawiona liczba zakłada obecność słowa linux w opisie malware czyli może dawać fałszywie pozytywne wyniki. - Kontakt z twórcami programów. Jeśli coś nie działa, zgłasza się błąd i program zostaje naprawiony w następnym wydaniu.
- Możliwość biernego i aktywnego uczestnictwa w rozwoju programów. Programiści jakoś muszą się ze sobą komunikować, ich kanały komunikacji są otwarte dla wszystkich, a rozmowy często przechowywane przez kilka lat. Jesteś ciekawy czemu coś zostało zrobione tak a nie inaczej? Po prostu poszukaj w archiwum lub zapytaj na liście/grupie/IRC.
- Szybkie łatanie dziur. Błędy krytyczne są zwykle usuwane w ciągu 24 godzin.
- Przykłady można mnożyć.
Linux ma też wady (a to ci dopiero!)
- Wsparcie dla urządzeń
- Wsparcie dla technologii
Które jest, ale nie zawsze działa jak powinno. Na przykład musisz się liczyć ze starszą wersją skype czy flasha, gorszą obsługą NTFS, ograniczoną obsługą mniej popularnych urządzeń (typu karta PCI do montowania materiału filmowego). Tu też przykłady można mnożyć.
Przykłady te mają jednak pewną wspólną cechę: brak otwartości. Poszukaj na stronie ISO jakiegokolwiek standardu informatycznego i zobacz, czy jest obsługiwany w Linuksie. Pewnie jest i to lepiej niż w Windows. Znajdź jakikolwiek niezamknięty protokół (np. komunikacyjny – jabber), który nie działa na Linuksie. Wszelkie urządzenia używające standardowych udokumentowanych poleceń działają od razu. Co więcej, zamknięte własnościowe sterowniki producentów sprzętu są... źle widziane. Programiści jądra nie chcą sterowników od producentów. Chcą jedynie specyfikacje, zasady działania urządzenia. Wtedy bardzo szybko powstaje sterownik, który jest utrzymywany niezależnie od producenta (więc zwykle działa lepiej). Spróbuj pod Windows 7 uruchomić Creative Sound Blaster. Na KX-ach (nieoficjalnych sterownikach) może się da. Spróbuj pod XP uruchomić jakiś stary skaner. Bez VueScan ani rusz (podziękowania dla Jarosława Nowaka za wskazanie tego programu). Ja zamierzam mojego Sound Blastera używać tak długo, jak będzie działać. Ta jakość dźwięku mi wystarcza i z Linuksem jestem zupełnie spokojny, że za 10 lat również będę mógł z tej karty korzystać (o ile będą jeszcze gniazda PCI ;) ).
[update z 16.09.2011] a jednak potrzebny będzie jakiś wzmacniacz słuchawkowy i może nowa karta... zdycha na basach :>
- Mało gier - to akurat nie jest prawda, ale faktem jest, że ciężko tu o wysokobudżetowe gry (choć wiele tytułów wydano i na Linuksa, ale jak zwykle z gorszym wsparciem). Totalną ironią jest to, że Linux o wiele lepiej radzi sobie z pamięciożernymi programami, jakimi są gry i działa z nimi o wiele stabilniej, niż Windows którego trzeba co chwilę restartować. Dlatego niektórzy ludzie nie zwracając uwagi na docelowe przeznaczenie gry próbują ją emulować na Linuksie i oczywiście im to wychodzi. Wine dziś jest bardziej kompatybilne z Windows niż on sam ;) Steam też działa. Nieco konkretniej można o tym poczytać na stronie gry w Linuksie.
